20.12.2013

Domowe znaczy lepsze - Pianki Marshmallows



Jeśli nie macie jeszcze słodkich upominków dla najbliższych, na świąteczne spotkanie z koleżankami przy kawie, czy po prostu uwielbiacie te słodkie cuda, to nie ma nic prostszego , jak przygotować je w domu.
Szybki słodki prezent :)


przepis pochodzi z tej strony

Składniki:

  • 120 ml bardzo zimnej wody
  • 2 łyżki żelatyny
  • 180 ml wody
  • 2 szklanki cukru
  • barwnik spożywczy (opcjonalnie)
  • ekstrakt waniliowy (opcjonalnie)

Wykonanie:

  1. Żelatynę rozpuszczam w bardzo zimnej wodzie.
  2. 180 ml wody wlewam do garnuszka, dodaję cukier - od momentu pojawienia się bąbelków gotuję ok 15 minut mieszając od czasu do czasu. Powstaje jednolity syrop.
  3. Gdy żelatyna zamieni się w gęstą papkę dolewam ostrożnie syrop i miksuje ok 20 min.. Bez obaw, ta niespecjalnie atrakcyjna mikstura po kilkunastu minutach zamieni się w piękną kremową masę. Teraz jest ten moment, w którym możesz dodać barwnik i dokładnie wymieszać.
  4. Foremki lub blaszki smaruję tłuszczem i obficie posypuję cukrem pudrem. Masę przelewam do foremek, część posypuję kolorową posypką, wszystkie pianki obsypuję cukrem pudrem i przykrywam ściereczką, by nie wyschły. Pozwalam im odpocząć :)
  5. Następnego dnia kroję w dowolne kształty, rozkładam na tacach oprószonych cukrem pudrem. Dzięki temu nie będą sklejać się podczas przechowywania.
  6. Przechowuję w szczelnych opakowaniach.






13.12.2013

Cynamon i Śliwka



Spacerując ostatnio po ulicach Oslo marzyliśmy tylko o tym, by schronić się przed wiatrem w jednej z ulubionych kawiarni. Marzyliśmy i marzliśmy, bo w niedzielne popołudnia tamtejsze kawiarnie pękają w szwach. Ludzie przychodzą i wypatrują wolnych miejsc, czasem wymownie zerkaja na tych, co już skonsumowali, a nadal rozkoszują się atmosferą miejsca i wzajemną rozmową. Jedni nie szukają miejsc, tylko wpadają na chwilę i wychodzą z dużym tekturowym kubkiem z aromatyczną kawą. Aha i jeszcze są tacy, którzy niezależnie od pogody rozkoszują się smakiem kawy w kawiarnianym ogródku pod ogrzewającą lampą, bo przecież "nie ma złej pogody, można tylko nieodpowiednio się ubrać".
My zdecydowanie należymy do tych, którzy szukają stolika. Najlepiej schowanego gdzieś w rogu, by mieć dobrą pozycję obserwacyjną, patrzeć na baristę, przychodzących i wychodzących, na bar i całą niezwykle smakowitą ofertę. Albo też miejsca przy stole skierowany do okna, by móc gapić się przed siebie.
Dobra kawa to przyjemność. Dobra kawa i pyszne ciastko to już pełnia szczęścia. Napatrzyłam (i najadłam) się tam pysznych muffinów. Nie żadnych wymyślnych. Najprostszych na świecie, z dodatkiem borówek, albo bakalii, albo po prostu czekoladowo-waniliowych. Co najważniejsze dla mnie w takich słodkich babeczkach - były wilgotne i umiarkowanie słodkie. Proste i pyszne.
I za takimi muffinami zatęskniłam. Dawno już nie piekłam, więc zaszalałam i w weekend upiekłam te, które  pokazywałam na fanpage, a dwa dni później zamarzyły mi się muffiny cynamonowe ze śliwką. Bo przecież skoro mowa o skandynawskich słodkościach, to cynamonowe wypieki są pierwszym skojarzeniem, też tak macie?
A cynamonowy zapach rozchodzący się po mieszkaniu podczas pieczenia jak najbardziej wpisuje się w przedświąteczny klimat :)

Zapraszam na szybki przepis. Chwila przygotowań, zniecierpliwienie podczas wypieku i pyszne, wilgotne muffiny gotowe!

Składniki (na 8 duużych babeczek):

  • 2 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżki cukru wanilinowego
  • 1 łyżka otrębów owsianych (wszak muffiny też mają swoje "zdrowsze wersje":)
  • 1 łyżka wiórków kokosowych (uwielbiam strukturę babeczek z wiórkami, nie są wyczuwalne w smaku, jeśli nie lubisz zamień otrębami)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 280 g maślanki (ok. 1 szklanki)
  • 1 szklanka oleju rzepakowego lub roztopionego masła
  • 2 jajka
  • 8 śliwek (skorzystałam z moich zamrożonych zapasów)

Wykonanie:

  1. Piekarnik nagrzewam do 160 stopni z termoobiegiem.
  2. Mąkę przesiewam z proszkiem do pieczenia, dodaję pozostałe suche składniki.
  3. W drugiej misce łączę składniki mokre.
  4. Mokre wlewam do suchych i mieszam tylko do połączenia składników.
  5. Foremki do babeczek smaruje oliwą/masłem i wysypuję kaszą manna.
  6. Masę wykładam do foremek do 3/4 wysokości, do każdej wkładam śliwkę (nie wbijajcie zbyt głęboko) i przykrywam łyżką masy.
  7. Foremki wypełnione po brzegi (ciasto jest dość ciężkie i nie szaleje, więc spokojnie) wstawiam do nagrzanego piekarnika na ok. 30 min (do zbrązowienia).
  8. Studzę i wyjmuje z foremek. Jedną zjadam od razu, drugą zostawiam na jutrzejszy pośniadaniowy deser, a resztę pakuję w torebkę, wiążę kokardkę i dzielę się z tymi, u których wywołają uśmiech na buzi :)








06.12.2013

Czas start!





W głowie układam menu na święta, a raczej układamy, bo mama dzwoni i obradujemy razem z siostrą na gorącej świątecznej linii. Być może za wcześnie, ale to jedyna metoda, by dwa dni przed Wigilią nie było nerwowej atmosfery, bo przecież  "jest jeszcze tyle do zrobienia!"  Planowanie pomaga. Tegoroczne przygotowania rozpoczęłam wyjątkowo wcześnie. Właściwie skompletowałam już wszystkie prezenty, zostało dokupić jakieś drobiazgi, ale to także jest już zaplanowane. Cóż za spokój :) Niesamowicie przyjemne uczucie. Świadomość, że za dwa tygodnie, kiedy przez galerie handlowe będzie przechodził tajfun ludzi, ja będę siedziała na kanapie otulona kocem, popijała grzane wino i czytała książkę. Chciałoby się rzec "czill"
Jeszcze tylko nazbieram gałęzi, powycinam ozdoby z papieru, zawieszę bombki i dokupię lampki, żeby było ładnie. Bo w świątecznej atmosferze chodzi o to, by było ładnie. Chodzi też o to, by było miło, wesoło, no i pysznie oczywiście. Zanim pojawią się jednak świąteczne wypieki, czas na słodkości, które robimy długo przed świętami. Tak, tak, mowa o piernikach. Tym razem wybrałam urocze małe kulki, zwane brukowcami. Moje już leżakują w metalowej puszce z kawałkiem jabłka. Zróbcie jak najszybciej, a na pewno zdążą zmięknąć do świąt.




przepis pochodzi z tej strony

Składniki ( na ok. 30-35 szt)

  • 500 g mąki pszennej
  • 200 g cukru
  • 100 g miodu
  • 1 jajko
  • 50 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczone
  • 3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
  • marmolada lub powidła (u mnie truskawkowe)


Wykonanie:

  1. 2 łyżki cukru karmelizuję (pozostawiam na średniej mocy palnika, nie mieszając, czekam aż cukier się rozpuści i otrzymam złoty karmel) w niedużym garnuszku. Wlewam 1/3 szklanki wody, uwaga: karmel zareaguje bardzo gwałtownie! Gotuję, mieszając, do rozpuszczenia się karmelu. Dodaję pozostały cukier, miód, przyprawę korzenną, gotuję, mieszam do rozpuszczenia się cukru, odstawiam do wystudzenia.
  2. Mąkę wymieszaną z sodą oczyszczoną, jajko, masło ucieram w mikserze. Wlewam wystudzoną mieszankę i miksuję do połączenia (można wyrobić ręcznie). Przykrywam i odstawiam na pół godziny w temp. pokojowej.
  3. Po tym czasie z ciasta formuję kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko spłaszczam, nadziewam marmoladą, sklejam i formuję w kulkę. Układam na blaszce w 1 cm odstępach (podczas pieczenia powinny się zetknąć).
  4. Piekę w temperaturze 170ºC przez około 15 - 20 minut lub do lekkiego zarumienienia. Wyjmuje i studzę na kratce.
  5. Zamykam w szczelnej puszce z kawałkiem jabłka, by szybciej zmiękły. Za tydzień lub dwa z pewnością je polukruję.







Durszlak.pl